Palisz fajkę wodną? Jeśli tak, to na pewno zastanawiałeś się już nad skutkami zdrowotnymi. Jak niebezpieczne jest palenie shishy naprawdę?
Szisha to rodzaj fajki wodnej, która służy do palenia tytoniu oraz podobnych wyrobów. Pochodzi z Indii, ale największą popularność zyskała w krajach arabskich. Od pewnego czasu popularna jest również w krajach zachodnich, gdzie palenie z sziszy traktowane jest jako forma zabawy czy rozrywki, a czasem nawet i rytuału. Do palenia tytoniu używa się zaromatyzowanego węgla, a dym wchłania się przez rurkę zakończoną ustnikiem.
Jak ustalili brytyjscy naukowcy, smakosze sziszy są tak samo narażeni na szkodliwe działanie tlenku węgla jak palacze papierosów. Według ich badań, w trakcie jednej sesji z fajką wodną wchłania się do pięciu razy więcej szkodliwej substancji niż w wyniku wypalenia jednego papierosa. Duże dawki tlenku węgla mogą spowodować utratę przytomności, a nawet uszkodzenie mózgu.
O tym, że palenie sziszy nie jest zdrowym rytuałem, już wcześniej donosiła również Światowa Organizacja Zdrowia. Według jej oceny, we wschodnim rejonie basenu Morza Śródziemnego to właśnie szisza jest odpowiedzialna za 17% przypadków gruźlicy. Qasima Choudhory, wolontariusz organizacji walczącej z uzależnieniami wśród młodzieży w Leicester, twierdzi, że wspólne palenie fajki jest niehigieniczne. Klienci barów, którzy korzystają z tego samego ustnika, narażają się bowiem na zarażenie chorobami przenoszonymi drogą kropelkową. Warto jednak pamiętać, że w większości barów można do fajki dostać jednorazowe ustniki - dla każdego palacza po jednym.




Komentarze
Skomentuj do artykułu “Fajka wodna a zdrowie”